1.Bajka o śledziu i pieprzy:
2.Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczycielka wezwała go do odpowiedzi:
-Gdybym Ci dała 500 złotych-mówi nauczycielka- a Ty byś dał 100 zł. Marysi, 100 zł. Basi i 100 zł. Zuzi to co byś miał?
rezolutny Jasio na to od[powiada:
-Orgię proszę Pani.
3.Jasiu pyta Tatę:
-Tato co to jest rząd, partia i lud?
-Wiesz Jasiu... rząd to tak jak Ja, Partia to mama, a Ty z Małgosią to lud.-odpowiada tata.
-Aha już rozumiem. Dzięki Tato.
Wieczorem rodzice się kochają. Małgosia pyta Jasia:
-Kiedy będzie kolacja?
Na co jasiu jej odpowiada:
-Widzisz.. Rząd pierd**i partię a lud chodzi głodny.
4.Egzamin z fizyki.
Wykładowca mocno wku....ony.
Wchodzi pierwszy student i dostaje pytanie:
- Jedzie pan autobusem i jest bardzo gorąco co pan robi?
- Otwieram okno
- I bardzo dobrze, to proszę mi teraz obliczyć zmiany ciśnienia we wnętrzu pojazdu.
- Eeeeee..... nie wiem
Dostał 2.
Po godzinie zadawania tego samego pytania wynik wykładowca kontra studenci 8:0.
Wchodzi młoda studentka i słyszy pytanie:
- Jedzie pani autobusem i jest bardzo gorąco co pani robi?
- Ściągam bluzkę.
- Ale jest bardzo bardzo gorąco!
- To ściągam spodnie.
- Ale pani mnie nie zrozumiała. Jest taki upał, że żar się z człowieka leje
- To ściągam stanik i majtki i choćby mieli mnie wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna za ch..a nie otworzę.
5.Polak, Rusek i Niemiec chcą się dostać do wojska.
Jako test wytrzymałości mają zabić swoją teściową.
Do pokoju wchodzi Rusek, widzi swoją teściową i mówi:
- Nie zabiję jej, przecież to matka mojej żony.
Następny wchodzi Niemiec, widzi swoją teściową i mówi:
- E, no bez jaj, nie zabiję jej, przecież to babcia moich dzieci.
Ostatni wchodzi Polak.
Słychać jakieś strzały, po wystrzelaniu całego magazynku z pokoju słychać jakieś trzaski.
Po paru minutach Polak wychodzi i mówi wkurzony:
- Kurwa, nabiliście broń ślepakami, musiałem ją krzesłem dobić.
6.Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał IDIOTA. Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i mówi:
- Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę a nie się podpisywać.
7.Pani mówi: Jasiu wymień zdanie z ptakiem.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
Pani: Teraz z dwoma ptakami.
Jasiu: Tata przyszedł nawalony jak szpak i wywinął orła.
Pani: A jak wymienisz z pięcioma dostaniesz szóstkę.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wywinął orła po czym wyleciały mu dwa gile, puścił pawia i poszedł dalej nawalać na sępa.
8.
Dwaj spadochroniarze Polak i Rusak wylądowali na niemirckiej ziemi.
Aby Niemcy ich nie rozpoznali założyli na siebie skórę krowy.
Niemcy znaleźli tą "krowę", zaprowadzili do obory dali sianka i poszli.
Rusak mówi:
- Polak zamienimy się miejscami?
Polak na to:
- No dobra..
Polak się chichocze.
Rusak do niego:
- Czego się śmiejesz?
- Szykuj d...ę bo Niemcy byka prowadzą!
a najlepsze na koniec:
W pociągu jadą 3 zakonnice i mają pół litra bolsa. Nagle do ich przedziału wsiada jakiś facet. Zakonnicom chce się pic ale tak głupio przy obcy facecie więc jedna wymyśliła:
- My jesteśmy Boże siostry wypijemy za tor prosty!
No to zakonnice dawaj po kielichu. Jadą dalej i wypił by drugiego co by im si,.e nie nudziło. No to wymyśliła następna:
-My jesteśmy Boże sługi wypijemy po raz drugi!
No i zakonnice jadą dalej już bardziej rozochocone i 3 wymyśliła:
-My jesteśmy Boże dzieci wypijemy po raz trzeci!
no i wypiły 3 kielicha, spoglądają na faceta obok a ten wstał założył rękę za rękę i wkurwiony mówi:
-A ja jestem Boży byk dajcie kurwy chociaż łyk!
Pomimo tego, że niektóre znałem, wszystkie mi się podobają, szczególnie ten o spadochroniarzach :joyful: